Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2015

Frędzle- w stylu boho

Hej kochani,

Znów powracają do nas frędzle i piórka i ja bardzo się z tego cieszę. Dziś będzie trochę w stylu boho. Zaczynam jeszcze bardziej lubić ten klimat jaki nam daje ten styl. Kiedyś trochę było w mojej garderobie kilka takich rzeczy ale teraz tak jakoś inaczej na nie patrze. Co nie znaczy, że na blogu będzie tylko w tym stylu. Ponczo, które Wam pokaże ma kilka dobrych lat. Do niego ubrałam czarne spodnie i nowe buty z frędzlami. Jestem w tych butach zakochana ♥. Jako dodatek wykorzystałam naszyjnik z piórkami. Mam nadzieję, że to połączenie przypadło Wam do gustu tak samo jak mnie. Piszcie co myślicie ;*







ponczo-cubus buty-nn spodnie- mark&spencer naszyjnik-prezent torebka - nn

Red black plaid jacket

Hej kochani,

Dzisiaj stylizacja, która jest 100% w moim stylu czyli tak zwany "zwyklaczek" na sportowo. Uwielbiam te czarne jeansy z wysokim stanem. Zawsze dodają cm moim nogom co mnie cieszy. Jeśli chodzi o wysokie obuwie, na co dzień mało w nich chodzę, chyba, że uda mi się teraz kupić jesienne mega wygodne. W tej stylizacji również postawiłem na wygodę i padło na czarne trampki. Temu wszystkiemu nadaje charakter kurtka w kratkę. Ogólnie zdjęcia i stylizacja zrobione jakiś czas temu, kiedy było troszkę cieplej.






kurtka - cropp t-shirt- no name spodnie- new yorker trampki - no name
Jak Wam się podoba? Lubicie zwyklaczki? Mam też takie stylizacje wstawiać? ;*

Przeziębienie...

Hej kochani,

Kilka dni już choruje, które prawie całe spędzone pod kołdrą. Dziś trochę lepiej i się ogarnęłam i próbuje coś działać. Teraz pije Teraflu i mam nadzieje, że już w weekend będę miała jeszcze więcej sił i będę zdrowsza. Przygotowałam trochę zaległych postów ze stylizacjami i nie tylko ale to już niedługo.



ciepłe kapcie muszą być ♥

Wracam do blogowania

Hej kochani,

Wracam do Was po przerwie od blogowania. Ciężko mi bez bloga, bez Was. Chociaż ta przerwa mi była potrzebna, ponieważ już nie miałam weny do blogowania i było tak nijak. A teraz wróciła mi energia i mam trochę więcej czasu.
Co u mnie się działo? Nic szczególnego... no może kilka ciekawie zajętych weekendów, ponieważ tak to od poniedziałku moje dni wyglądały: praca-dom. Mam nadzieje, że przyszłe miesiące będą lepsze. Pogoda może nie jest najlepsza ale dziwne jest to, że akurat teraz nabrałam znów siły i nie chodzę ciągle zaspana.


A co u Was? Jesteście jeszcze ze mną?