Przejdź do głównej zawartości

red top..

Witam!

Dzisiejszy strój stawia na czerwień . Tunikę upolowałam w second hand . Ucieszyłam się , ponieważ kosztowała niecałe 20 zł. Mogłaby posłużyć jako sukienka, ale dla mnie bardziej komfortowa jest w połączeniu z jakimś dołem , w tym przypadku postawiłam na białe krótkie legginsy. Dodatki to srebrny naszyjnik , bransoletki - białe i jedna czerwona ( tak jak paski w tunice), kolczyki wkręty kokardki.
PS: pogoda na szczęście jest cudowna :)


Hello!

Today's outfit puts on red. Tunic hunted in the second hand. I was thrilled, because it cost less than 6,5$. It could serve as a dress, but for me more comfortable in combination with a bottom, in this case I set the white short leggings. Extras is a silver necklace, bracelet - white and one red (like the stripes on the tunic), earrings screws bows.
PS: Fortunately, the weather is wonderful :)











buty- shaffashoes.pl
tunika - second hand
leggins - no name
pasek - H&M
biżuteria :
czerwona bransoletka - no name
łańcuszek - glitter
torebka - atmosphere

Komentarze

  1. bardzo podoba mi sie tunika .! ;)

    zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuje za każdy komentarz ♥

Popularne posty z tego bloga

Kolejne zmiany...

Hej kochani,



Miałam częściej odwiedzać Was tutaj. Ale były kolejne zmiany w moim życiu (w pracy) i jeszcze trochę szykuje się zmian (remonty itp.). Ale te zmiany, które będą nie powodują brak czasu. Dodatkowo teraz pracuję w innych godzinach co spowoduje, że będę mogła zająć się na dobre blogowaniem. Ale tym razem wiem to na pewno... i wiem, że to się uda. Jest to jeden z moich celów na ten rok.



Pozdrawiam i do zobaczenia niedługo ;*
Hej kochani,
Zauważyłam ostatnio, że brakuje mi bardzo blogowania. Ale było kilka zmian i sytuacji, które pochłonęły mój wolny czas i przede wszystkim też energię. Nowa praca, której grafik jest naprawdę różny. Ponieważ pracuję w sklepie odzieżowym Sinsay, a więc weekend też się wlicza. Spowodowało to, że na początku nie mogłam się ogarnąć. Ciągle byłam zmęczona. Ale wracam do żywych i do blogowania. Myślę, że się uda. Przyzwyczaiłam się do tego trybu życia i znalazłam sposób by mieć w miarę na wszystko czas. Miłego dnia i buziaki. Do następnego;* 

Body splash H&M

Hej kochani,

Jeśli chodzi o black friday to nie szalałam z zakupami. Ale w moje ręce wpadły mgiełki z H&M. Ich zapach mnie urzekł. A długość utrzymywania zapachu na ciele bardzo zadowalający. Naprawdę byłam mile zaskoczona i serdecznie polecam.


Jasno-różowe opakowanie jest o zapachu malin i ma najbardziej świeżo słodki zapach. Kremowe opakowanie jest o zapachu karmelu ale nie jest bardzo słodki. Ostatni mocno różowy jest o zapachu wanilii i ten najbardziej mi się podoba. Zapachy ogólnie delikatne i nieduszące więc jeszcze raz polecam.