Przejdź do głównej zawartości

Walentynkowa niespodzianka

Hej kochani,

Moja niedziela czyli dzień walentynek był prawie cały dzień w pracy. Ale wieczorkiem gdy wróciłam do domu nawet się nie spodziewałam, że mąż przygotuje mi niespodziankę. Na podłodze w korytarzu rozsypane były płatki róż i prowadziły do salonu , a w salonie było mnóstwo zapalonych świeczek, na stole płatki i wino. Dostałam róże i coś słodkiego. Muszę powiedzieć, że się wzruszyłam i na pewno tę miłą niespodziankę zapamiętam jako szczególne chwile.Włączyliśmy film w klimacie miłości i spędziliśmy cudowny wieczór. (Musiałam zrobić zdjęcia by to uwiecznić-na pewno wywołam zdjęcia...a przy okazji Wam też mogę pokazać:) )





Komentarze

  1. oo jak klimatycznie! super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pięknie wyszło. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale masz kochanego męża!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale cudowna niespodzianka. TeZ bym tak chciała.:O

    OdpowiedzUsuń
  5. So cute :)
    BLOG M&MFASHIONBITES : http://mmfashionbites.blogspot.gr/
    Maria V.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudownie;)

    http://anulunia268.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuje za każdy komentarz ♥

Popularne posty z tego bloga

Kolejne zmiany...

Hej kochani,



Miałam częściej odwiedzać Was tutaj. Ale były kolejne zmiany w moim życiu (w pracy) i jeszcze trochę szykuje się zmian (remonty itp.). Ale te zmiany, które będą nie powodują brak czasu. Dodatkowo teraz pracuję w innych godzinach co spowoduje, że będę mogła zająć się na dobre blogowaniem. Ale tym razem wiem to na pewno... i wiem, że to się uda. Jest to jeden z moich celów na ten rok.



Pozdrawiam i do zobaczenia niedługo ;*
Hej kochani,
Zauważyłam ostatnio, że brakuje mi bardzo blogowania. Ale było kilka zmian i sytuacji, które pochłonęły mój wolny czas i przede wszystkim też energię. Nowa praca, której grafik jest naprawdę różny. Ponieważ pracuję w sklepie odzieżowym Sinsay, a więc weekend też się wlicza. Spowodowało to, że na początku nie mogłam się ogarnąć. Ciągle byłam zmęczona. Ale wracam do żywych i do blogowania. Myślę, że się uda. Przyzwyczaiłam się do tego trybu życia i znalazłam sposób by mieć w miarę na wszystko czas. Miłego dnia i buziaki. Do następnego;* 

Sobotni spacer

Hej kochani,

W weekend pojawiło się słoneczko. Korzystając z tego, że mieliśmy wolną sobotę wybraliśmy się na spacer. Cudownie tak spacerować gdy wreszcie pojawiła się taka pogoda. Zostawiam kilka zdjęć ze spaceru. Przy okazji możecie zobaczyć moją stylizację.





Kurtka- Sinsay Bluza - Zara Spodnie - Sinsay Plecak - Reserved