Przejdź do głównej zawartości

Wrocław i krasnale

Hej kochani,

Gdy byliśmy we Wrocławiu nie dało się nie zauważyć krasnali. Z czego się dowiedzieliśmy to już jest ich już 300 ale wiadomo nie widzieliśmy wszystkich. Nie szukaliśmy ich specjalnie więc zrobiłam zdjęcie tym które spotykaliśmy przypadkiem. Chcemy z Dawidem jak ponownie pojedziemy do Wrocławia znaleźć wszystkie :)

,,obieżysmak"

 ,,Tynquś"

,,Wroclovek"

Komentarze

  1. Mieszkam we Wrocławiu i uwielbiam je ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znaleźć je wszystkie, to nie taka prosta sprawa ;) Trzeba zjeździć kawał Wrocławia, bo potrafią być poukrywane w różnych miejscach. A jak to krasnale - są niewielkie, więc łatwo przegapić. Niemniej jednak - powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się uda. Będziemy jechać na dłużej niż tylko weekend :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuje za każdy komentarz ♥

Popularne posty z tego bloga

Kolejne zmiany...

Hej kochani,



Miałam częściej odwiedzać Was tutaj. Ale były kolejne zmiany w moim życiu (w pracy) i jeszcze trochę szykuje się zmian (remonty itp.). Ale te zmiany, które będą nie powodują brak czasu. Dodatkowo teraz pracuję w innych godzinach co spowoduje, że będę mogła zająć się na dobre blogowaniem. Ale tym razem wiem to na pewno... i wiem, że to się uda. Jest to jeden z moich celów na ten rok.



Pozdrawiam i do zobaczenia niedługo ;*
Hej kochani,
Zauważyłam ostatnio, że brakuje mi bardzo blogowania. Ale było kilka zmian i sytuacji, które pochłonęły mój wolny czas i przede wszystkim też energię. Nowa praca, której grafik jest naprawdę różny. Ponieważ pracuję w sklepie odzieżowym Sinsay, a więc weekend też się wlicza. Spowodowało to, że na początku nie mogłam się ogarnąć. Ciągle byłam zmęczona. Ale wracam do żywych i do blogowania. Myślę, że się uda. Przyzwyczaiłam się do tego trybu życia i znalazłam sposób by mieć w miarę na wszystko czas. Miłego dnia i buziaki. Do następnego;* 

Body splash H&M

Hej kochani,

Jeśli chodzi o black friday to nie szalałam z zakupami. Ale w moje ręce wpadły mgiełki z H&M. Ich zapach mnie urzekł. A długość utrzymywania zapachu na ciele bardzo zadowalający. Naprawdę byłam mile zaskoczona i serdecznie polecam.


Jasno-różowe opakowanie jest o zapachu malin i ma najbardziej świeżo słodki zapach. Kremowe opakowanie jest o zapachu karmelu ale nie jest bardzo słodki. Ostatni mocno różowy jest o zapachu wanilii i ten najbardziej mi się podoba. Zapachy ogólnie delikatne i nieduszące więc jeszcze raz polecam.