Przejdź do głównej zawartości

brown in the autumn

Hej kochani,

Złapało mnie lekkie przeziębienie dlatego tak rzadko jestem na blogu. Siedzę w domu a za oknem i tak dziś nie widzę zachęcającej pogody więc mi chociaż nie szkoda, że nie bardzo mogę wyjść. Dobrze, że mi nic nie było jak była tak piękna. A co u Was?
Nie pokazywałam Wam jeszcze jeden z moich jesiennych zakupów. Są to brązowe buty, które pojawiły się w ostatnim wpisie ale nie były za bardzo widoczne. Co o nich myślicie ?




Komentarze

  1. świetny model i kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękneee :) Idealne!
    Zazdroszczę :P

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękne buciki;)
    pozdrawiam cieplutko :)) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej hej! U mnie konkurs! Może Cię zaciekawi! Zapraszam serdecznie
    Warto brać udział!Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne, acz obawiałabym się o ten zamszyk w jesienną pluchę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt nadają się przede wszystkim w ładniejszą pogodę ale na pluchę mam czarne, które również ostatnio się pojawiały :)

      Usuń
  6. wow śliczne buty! obserwuję:))

    diealeksandra.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne te buty, świetny gust:) dziękuję za komentarz u mnie na blogu, zapraszam częściej, ja będę wpadać, bo ciekawie tutaj, obserwuję i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuje za każdy komentarz ♥

Popularne posty z tego bloga

Kolejne zmiany...

Hej kochani,



Miałam częściej odwiedzać Was tutaj. Ale były kolejne zmiany w moim życiu (w pracy) i jeszcze trochę szykuje się zmian (remonty itp.). Ale te zmiany, które będą nie powodują brak czasu. Dodatkowo teraz pracuję w innych godzinach co spowoduje, że będę mogła zająć się na dobre blogowaniem. Ale tym razem wiem to na pewno... i wiem, że to się uda. Jest to jeden z moich celów na ten rok.



Pozdrawiam i do zobaczenia niedługo ;*
Hej kochani,
Zauważyłam ostatnio, że brakuje mi bardzo blogowania. Ale było kilka zmian i sytuacji, które pochłonęły mój wolny czas i przede wszystkim też energię. Nowa praca, której grafik jest naprawdę różny. Ponieważ pracuję w sklepie odzieżowym Sinsay, a więc weekend też się wlicza. Spowodowało to, że na początku nie mogłam się ogarnąć. Ciągle byłam zmęczona. Ale wracam do żywych i do blogowania. Myślę, że się uda. Przyzwyczaiłam się do tego trybu życia i znalazłam sposób by mieć w miarę na wszystko czas. Miłego dnia i buziaki. Do następnego;* 

Body splash H&M

Hej kochani,

Jeśli chodzi o black friday to nie szalałam z zakupami. Ale w moje ręce wpadły mgiełki z H&M. Ich zapach mnie urzekł. A długość utrzymywania zapachu na ciele bardzo zadowalający. Naprawdę byłam mile zaskoczona i serdecznie polecam.


Jasno-różowe opakowanie jest o zapachu malin i ma najbardziej świeżo słodki zapach. Kremowe opakowanie jest o zapachu karmelu ale nie jest bardzo słodki. Ostatni mocno różowy jest o zapachu wanilii i ten najbardziej mi się podoba. Zapachy ogólnie delikatne i nieduszące więc jeszcze raz polecam.